Ada Chmielewska-Ciż

adwokat

Opis...
[Więcej >>>]

Jak mogę Ci pomóc?

Kto odpowiada za wypadek drogowy

Ada Chmielewska-Ciż03 lutego 2020Komentarze (0)

Pytanie niby proste.

Jak to kto? Kierowca!!!

W praktyce  jeśli chodzi o odpowiedzialność osób innych niż kierowca mamy aż 3 linie orzecznicze do wyboru: 

  1. taka osoba jest współsprawcą np. powierzający kluczyki od samochodu osobie nietrzeźwej (Sąd Najwyższy, orz. z dnia 9.12.2010, III KK 196/10, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu orz. z dnia 24.08.2016 r., II AKa 201/16);
  2. osoba ta ponosi odpowiedzialność tylko za skutek spowodowany wypadkiem o ile między jej działaniem a powstaniem skutku zachodzi związek przyczynowy (Sąd Najwyższy, orz. z dnia 30.09.1977 r., VII KZP 35/77);
  3. nie ma  podstaw prawnych do takiej odpowiedzialności (Sąd Najwyższy, orz. z dnia 4.02.1992 r., II KRN 451/91).

Niestety, dominującym obecnie poglądem jest pogląd nr 1.

Na koniec mała kontrowersja:

Sąd Okręgowy w Krakowie w orzeczeniu z dnia 17.02.2005 r., za sygn. II Ka 30/05, uznał, że Nieprawidłowe wykonanie naprawy samochodu, mające istotne znaczenie dla jego bezpieczeństwa, dokonane przez właściciela firmy naprawczej lub jego pracownika, nieposiadających odpowiednich kwalifikacji do dokonywania napraw tego rodzaju, pociąga za sobą odpowiedzialność właściciela za stan techniczny pojazdu, zatem i za powstały wypadek, o ile wykazano jego nieumyślność.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl

Odpowiedzialność za skutek

Ada Chmielewska-Ciż11 września 2019Komentarze (0)

Dobry Wieczór!

Zgodnie z obietnicą wracam do pierwotnego wątku.

Najkrócej rzec ujmując – odpowiedzialność z art. 177 Kodeksu karnego oparta jest na zasadzie skutku (śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia o określonym stopniu). To powoduje, że kierujący odpowiada także za wskazane skutki wynikające ze zbiegu okoliczności.

Nie oszukujmy się!

Skutki wypadku nie zawsze odpowiadają rozmiarowi zagrożenia wywołanemu na drodze.

Mimo to od uczestników ruchu, a zwłaszcza od kierujących pojazdami mechanicznymi, wymaga się rzeczy niemożliwych.

Taka konstrukcja przepisu karnego pociąga za sobą określone konsekwencje dla podejrzanego o spowodowanie wypadku drogowego, ale o tym szczegółowo – w kolejnych wpisach.

***

Poczytaj też:

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl

Dobry Wieczór!

Dziś odbiegnę od toku narracji bloga, bo muszę skomentować medialną już sprawę śmiertelnego potrącenia pieszej. Do zdarzenia doszło 22 sierpnia w Toruniu.

Parę lat temu prowadziłam podobną – rowerzystka wjechała na chodniku w starszą kobietę, skutkiem czego było poważne złamanie ręki pieszej. Sprawa zakończyła się warunkowym umorzeniem postępowania, choć kosztowała sprawczynię sporo nerwów.

Przebieg zdarzenia można obejrzeć np. tutaj: https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/torun-potracili-staruszke-rowerem-kobieta-nie-zyje

CO POSZŁO NIE TAK …

Na podstawie nagrania stwierdzam, że zaistniały okoliczności wskazujące na znaczną szkodliwość społeczną czynu i znaczny stopień zawinienia:

  1. sprawcy świadomie naruszyli przepisy ruchu drogowego, gdyż przejechali przez przejście dla pieszych zamiast zsiąść z roweru i go przeprowadzić;
  2. sprawcy świadomie naruszyli zasady bezpieczeństwa, gdyż pasażer był przewożony w sposób niedozwolony;
  3. piesza nie przyczyniła się do wypadku;
  4. sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia.

Wiemy już, że z racji wieku młodzieńcy nie poniosą odpowiedzialności karnej, a będzie się toczyło wobec nich postępowanie w sprawach nieletnich. Opisane wyżej naruszenia, a zwłaszcza ucieczka z miejsca zdarzenia, w przypadku dorosłego sprawcy (osoby, która w chwili popełnienia czynu miała skończone 17 lat) skutkowałyby poważniejszymi konsekwencjami, a już na pewno tymczasowym aresztowaniem (ucieczka z miejsca zdarzenia jest równoznaczna     z matactwem). Przez pryzmat doświadczenia zawodowego uważam, że matka chłopca, który sam zgłosił się na Policję, postąpiła słusznie.

Wiek chłopców i brak doświadczenia życiowego to niewątpliwie okoliczności łagodzące, zwłaszcza jeśli chodzi o możliwość przewidzenia śmiertelnego skutku potrącenia. Chyba niewielu z nas spodziewałoby się, że takie zderzenie z rowerem doprowadzi do czyjejś śmierci.

CZY ISTNIEJE SZANSA NA OBRONĘ?

Wydaje się, że w tej sprawie można jeszcze kwestionować związek przyczynowy między uderzeniem a śmiercią pieszej. Decydujące będą jednak wyniki sekcji zwłok i określenie bezpośredniej przyczyny zgonu.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl

Wypadek drogowy – definicja

Ada Chmielewska-Ciż04 sierpnia 20194 komentarze

Witaj!

Dzisiejszy wpis poświęcę wyjaśnieniu kluczowego dla bloga pojęcia…

Wypadek drogowy to, najkrócej rzecz ujmując, zdarzenie z udziałem co najmniej jednego uczestnika ruchu, którego skutkiem jest:

  • śmierć innej osoby,
  • odniesienie przez inną osobę ciężkiego uszczerbku obrażeń ciała,
  • odniesienie przez inną osobę innych niż w.w. obrażeń ciała, których czas leczenia przekracza 7 dni.

Wypadek drogowy może być popełniony w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym.

Czynniki, które mają wpływ na zaistnienie wypadku oraz na późniejszą sytuację jego sprawcy, można pogrupować następująco:

  • osoba kierującego,
  • pojazd (w tym również zwierzę przy jeździe wierzchem),
  • warunki zewnętrzne (np. pogoda, stan nawierzchni),
  • zachowania innych uczestników ruchu (np. pieszy, rowerzysta),
  • zachowania innych osób (np. dróżnik, mechanik).

Podstawowym przepisem regulującym odpowiedzialność za wypadek drogowy jest art. 177 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1600).

Ciekawostka!

Pierwszy, choć niepotwierdzony, wypadek drogowy na świecie z udziałem prototypu samochodu miał miejsce w 1771 roku. Z kolei do pierwszego udokumentowanego tego typu zdarzenia doszło w 1869 r. w Irlandii. Mary Ward była pasażerką pojazdu zasilanego silnikiem parowym. Gdy auto wjechało na wyboje wypadła z niego i dostała się prosto pod koła – wypadku tego Mary Ward nie przeżyła.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl

„Prywatne śledztwo”

Ada Chmielewska-Ciż29 lipca 2019Komentarze (0)

Wielu z Was zapewne zna takie filmy jak „Mad Max”, „Mistrz kierownicy ucieka”, „Autostopowicz” czy z najnowszych „Drive”.

Ale czy wiecie, że również polska kinematografia ma na koncie film łączący motoryzację, zbrodnię i wymierzanie sprawiedliwości? To „Prywatne śledztwo” w reżyserii Wojciecha Wójcika z 1987 r. z rolą Romana Wilhelmiego. Mnie osobiście bardzo ten film się spodobał i sądzę, że przy obecnych możliwościach technicznych stanowi doskonały materiał na remake…

Fabuła zaczyna się od wypadku samochodowego, w którym giną żona i dwoje dzieci byłego motocyklisty Rafała Skoneckiego. Bohater postanawia sam znaleźć sprawcę. W tym samym czasie pojawia się tajemniczy, ubrany na czarno motocyklista o niezwykłych umiejętnościach, wymierzający na drogach sprawiedliwość…

Wizja samotnego szosowego mściciela jest romantyczna, ale, niestety, niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

Niezależnie bowiem od tego czy ktoś jest sprawcą wypadku drogowego (bądź innego zdarzenia) czy tylko chciał dać komuś nauczkę za złe zachowanie, powinien liczyć się z poniesieniem konsekwencji na następujących płaszczyznach:

  • karnej bądź wykroczeniowej (odpowiedzialność za przestępstwo bądź wykroczenie),
  • cywilnej (materialna kompensata szkód ofierze),
  • administracyjnej (np. zatrzymanie prawa jazdy, utrata uprawnień do kierowania pojazdami, skierowanie na badania).

I o tym właśnie, najkrócej rzecz ujmując, będę pisała w kolejnych wpisach.

A co do tytułu wpisu i filmu… W sprawach o wypadki drogowe często trzeba przeprowadzać własne, prywatne śledztwo.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl