Ada Chmielewska-Ciż

adwokat

Zawód adwokata wykonuję ponad 9 lat ze stałą siedzibą w Warszawie. Jestem karnistą, dlatego podejmuję się spraw karnych, także trudnych i o najcięższe czyny...
[Więcej >>>]

Jak mogę Ci pomóc?

Ucieczka z miejsca wypadku

Ada Chmielewska-Ciż11 grudnia 2020Komentarze (0)

Ucieczka z miejsca wypadku to po prostu zasada znana jako nakaz pozostania na miejscu wypadku. Dlaczego jest tak ważna? Bo ma na celu ochronę najważniejszych wartości czyli życia i zdrowia a jej naruszenie grozi dość bolesnymi konsekwencjami.

Ucieczka z miejsca wypadku

Ucieczka z miejsca wypadku opisana została w art. 178 k.k. krótkim sformułowaniem „zbiegł z miejsca zdarzenia”. Rodzi się zatem pytanie co oznacza „zbiegnięcie”? Czy każde opuszczenie miejsca wypadku (katastrofy) będzie  zbiegnięciem?

ucieczka z miejsca wypadkuOdpowiedź sprowadza się do zasady – o wszystkim decyduje intencja sprawcy wypadku (katastrofy). Sąd Najwyższy w postanowieniu z 19.12.2018 r., II KK 480/18 wskazał, że „Zbiegnięcie z miejsca zdarzenia (art. 178 § 1 KK) to oddalenie się sprawcy z miejsca zdarzeń określonych w art. 173, 174 i 177 KK, podjęte w celu uniknięcia odpowiedzialności za tego rodzaju przestępstwa”. Niezbędne jest przypisanie sprawcy umyślności.

 

Cel przejawiać się może nie tylko w uniknięciu odpowiedzialności, ale też uniemożliwieniu lub utrudnieniu ustalenia:

  • tożsamości sprawcy lub współsprawcy
  • okoliczności zdarzenia
  • stanu nietrzeźwości
  • wpływu środków odurzających.

Jak sąd ustala motywację oskarżonego?

Przede wszystkim przy ocenie czy doszło do ucieczki z miejsca wypadku sąd bierze pod uwagę okoliczności towarzyszące oddaleniu się np. czy sprawca dodatkowo próbował zacierać ślady swojego udziału. Oczywiście wszystko dzieje się w psychice sprawcy, więc w niektórych przypadkach sąd sięgnie do opinii biegłych psychiatrów lub psychologa (tak SN w postanowieniu z 31.05.2016 r.,III KK 173/16).

ucieczka z miejsca wypadku

 

Stanowczo nie jest zbiegnięciem:

  • oddalenie się w celu uzyskania pomocy (np. gdy rozładował się telefon komórkowy)
  • oddalenie się w szoku (o czym mogą świadczyć: obrażenia fizyczne, dziwne zachowanie, brak rekacji, udanie się w kierunku bez celu).

Ucieczka z miejsca wypadku konsekwencje karne

Jak już wspomniałam uznanie, że sprawca wypadku (katastrofy) zbiegł skutkuje zaostrzeniem jego odpowiedzialności karnej. Zgodnie z art. 178 § 1 k.k.  sąd musi orzec karę pozbawienia wolności w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Jeśli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu sąd musi orzec karę pozbawienia wolności w wysokości nie niższej niż 2 lata do górnej granicy tego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Jeśli po zbiegnięciu sprawca dobrowolnie się nie ujawni, to dodatkową dolegliwością dla niego może być poszukiwanie go przez Policję a nawet zastosowanie tymczasowego aresztowania. Ucieczka to próba mataczenia w sprawie…

Ucieczka z miejsca wypadku konsekwencje cywilne

Niestety, oprócz konsekwencji karnych sprawca wypadku, który zbiegł z miejsca zdarzenia poniesie dotkliwe konsekwencje cywilne. Zasadą jest, że zadośćuczynienie i odszkodowanie wypłaca poszkodowanemu ubezpieczyciel sprawcy szkody. Jak każda zasad tak i ta doznaje wyjątków. Zakład ubezpieczeń ma prawo dochodzenia zwrotu wypłaconego odszkodowania od ubezpieczonego w 4 sytuacjach:

  • wyrządzenia przez kierującego pojazdem szkody umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii
  • wejścia w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa
  • nieposiadania wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa
  • zbiegnięcia z miejsca zdarzenia.

Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 20.05.2020 r., I ACa 57/20: „Skazanie pozwanego za zbiegnięcie z miejsca wypadku oznacza, że popełnił on nie tylko czyn polegający na zbiegnięciu z miejsca wypadu w rozumieniu prawa cywilnego, ale i w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej czy uniemożliwienia bądź utrudnienia ustalenia okoliczności wypadku. Wobec treści art. 11 KPC nie jest dopuszczalne odmienne ustalenie tego faktu w postępowaniu cywilnym”.

Na dobicie…

Ucieczka z miejsca wypadku może wiązać się z popełnieniem jeszcze jednego przestępstwa  – nieudzielenia pomocy (art. 162 k.k.). Orzecznictwo sądów jest konsekwentne. Gdy ucieczka sprawcy z miejsca zdarzenia połączona jest z nieudzieleniem przez niego pomocy pokrzywdzonym, zachodzi realny zbieg przestępstw.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl

Sprawność techniczna pojazdu

Ada Chmielewska-Ciż04 grudnia 2020Komentarze (0)

Od niedawna na kanale „Discovery” emitowany jest nowy serial dokumentalny rodzimej produkcji „Największe polskie katastrofy„. Odcinek 6 został poświęcony tragicznemu wypadkowi autobusu w Kokoszkach .

Wypadek z dnia 2 maja 1994 r.

 

Tego dnia wieczorem kierowca PKS Gdańsk pokonywał trasę Zawory – Gdańsk. To był ostatni kurs tego dnia więc uległ prośbom ludzi i zabrał  wszystkich wsiadających. Na pokładzie znalazło się 75 pasażerów, o 24 osoby ponad limit. Około 500 m przed przystankiem Gdańsk-Kokoszki kierowca, jadący 60 km/godz., zdecydował się wyprzedzić ciężarówkę. Kiedy kończył ten manewr w autobusie pękła prawa przednia opona. Doprowadziło to do utraty panowania nad pojazdem i uderzenia w przydrożne drzewo. Skutki były tragiczne. Zginęły 32 osoby. Sąd rozpoznający sprawę wydał wyrok w styczniu 1999 roku. Kierowcę skazano na dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery za umyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy i nieumyślne jej spowodowanie. Mistrza stacji obsługi – na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, a zastępcę dyrektora ds. technicznych – na 10 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na dwa lata, za dopuszczenie autobusu do ruchu.

Opisałam tę sprawę właśnie z uwagi na to, że bezpośrednią przyczyną katastrofy było naruszenie zasady sprawności technicznej pojazdu.

Zasada sprawności technicznej pojazdu

 

stan techniczny pojazduIstotą tej zasady jest aby pojazd uczestniczący w ruchu był tak zbudowany, urządzony i utrzymany, by nie zagrażał bezpieczeństwu. Sprawne mają być nie tylko układ sterowniczy czy hamulcowy, ale też ogumienie, oświetlenie, pasy bezpieczeństwa czy poduszki powietrzne. Co do zasady to kierowca ma obowiązek dostosować sposób jazdy do stanu technicznego pojazdu. W związku z czym jeśli zły stan techniczny pojazdu był mu znany można przypisać mu winę za naruszenie zasady sprawności technicznej.

„Powinność przewidywania następstw jazdy samochodem w wypadku awarii jakiegokolwiek zespołu lub części  mających wpływ na bezpieczeństwo jazdy może zachodzić jedynie wówczas, gdy kierowca na podstawie doświadczenia zawodowego, znajomości właściwości technicznych powierzonego mu pojazdu lub innych okoliczności mógł tę awarię przewidzieć” – tak Sąd Najwyższy w wyroku z 29.01.1973 r. Rw 1421/72. Z wytycznych Sądu Najwyższego, zawartych w wyroku z 19.05.2015 r. II KK 85/15 wynika, że do oceny świadomości kierującego co do stanu technicznego pojazdu należy podchodzić z należytą starannością.

Zasada sprawności technicznej  – ogumienie

 

Jednym z dość częstych naruszeń zasady sprawności technicznej pojazdu jest niewymienianie ogumienia. sprawność techniczna pojazduNa razie  nie jest to obowiązkowe. Nie oznacza to jednak, że nie ma znaczenia dla losów podejrzanego o popełnienie przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Dał temu wyraz Sąd Najwyższy w postanowieniu z 23.02.2011 r. III KK 276/10 – „Ciążący na kierującym obowiązek wyposażenia i utrzymania pojazdu uczestniczącego w ruchu w takim stanie, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu jadących nim osób lub innych uczestników ruchu, zapewniało wygodne oraz pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania i hamowania (art. 66 ust. 1 pkt 1 i 6 ww. ustawy), sprawia, że brak odpowiedniego do pory roku ogumienia może być in concreto jednym z czynników niezachowania ostrożności, o której mowa w art. 9 § 2 KK„.

Dla dociekliwych: ogumienie zimowe i letnie różnią się składem i rowkowaniem. Dlatego opona letnia nie nadaje się do jazdy zimą i odwrotnie.

Czy tylko kierowca odpowiada?

 

Jak już wspomniałam najwięcej obowiązków spoczywa na kierowcy. Za stan techniczny pojazdu mogą być odpowiedzialne także inne osoby np. mechanik, osoba organizacyjnie odpowiadająca w przedsiębiorstwie za nadzór nad stanem pojazdów. Za błędy tych osób kierujący nie powinien odpowiadać, zwłaszcza jeśli o nich nie wiedział i nawet przy dołożeniu należytej staranności – nie mógł  ich dostrzec. Kontrowersyjną zatem jest teza Sądu Okręgowego w Krakowie z 17.02.2005 r., II Ka 30/05, że nieprawidłowe wykonanie napraw samochodu przez właściciela firmy naprawczej lub jego pracownika pociąga za sobą odpowiedzialność właściciela za stan techniczny pojazdu, zatem i za powstały wypadek.

 

Czytaj także:

  1. zasada sprawności psychomotorycznej kierowcy.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl

Sprawność psychomotoryczna kierowcy

Ada Chmielewska-Ciż22 listopada 2020Komentarze (0)

Dziś opowiem Wam o sprawności psychomotorycznej kierowcy. A więc sprawności rozumianej jako stan psychiczny i fizyczny. Kierowcy, bo najczęściej zasada ta dotyczy kierujących pojazdami.

Sprawność psychomotoryczna

jako zasada bezpieczeństwa w ruchu  to przede wszystkim nakaz zachowania trzeźwości a także zakaz znajdowania się pod wpływem środków odurzających. Jednakże wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że kierujący pojazdem może być także chory bądź zmęczony. Niebagatelne znaczenie ma też jego wiek czy osobnicza podatność na sytuacje mogące osłabić sprawność psychiczną czy fizyczną.

Przeciwwskazania do prowadzenia pojazdów

leki a prowadzenie autaNa co dzień mamy do czynienia z sytuacjami typowymi, w których na sprawność psychomotoryczną kierowcy mają wpływ określone choroby oraz zażywanie leków.

Do chorób, które negatywnie wpływają na stan zdrowia kierowcy, a zatem na jego umiejętności, należą:

  • poważne schorzenia narządu wzroku
  • niektóre schorzenia serca i układu naczyniowego 
  • cukrzyca
  • niektóre schorzenia neurologiczne (np. padaczka,  tętniak mózgu)
  • choroba alkoholowa
  • uzależnienie od leków czy narkotyków
  • choroby psychiczne
  • choroby wieku starczego (np. otępienie, choroba Parkinsona, choroba Alzheimera).

Do leków, które upośledzają umiejętności wymagane od kierujących należą:

  • te z zawartością morfiny, kodeiny, fantanylu czy petydyny
  • nasenne, zawierające barbiturany lub benzodiazepiny
  • przeciwdepresyjne (np. Cipamil, Sulpiryd, Aurex, Zoloft).

Sprawność psychomotoryczna a choroby i leki

choroba a prowadzenie autaOsoba cierpiąca na schorzenie wykluczające prowadzenie pojazdów, bądź inne, ale o przebiegu wpływającym istotnie na jej sprawność (np. dreszcze, gorączka, odwodnienie), nie powinna kierować pojazdem. Jeśli się na to zdecyduje, to świadomie naruszy zasadę bezpieczeństwa. Jeśli spowoduje wypadek, którego przyczyną okaże się naruszenie omawianej zasady – będzie odpowiadała karnie. Linia orzecznicza sądów jest jednoznaczna. Jako przykład podaję postanowienie Sądu Najwyższego z 2.06.2015 r., V KK 66/15, który dość obcesowo potraktował podsądnego. „Dążenie skarżącego do uzyskania dalszych opinii w celu jeszcze bardziej wnikliwego poznania skutków, jakie pociąga dla osoby leczącej się z powodu cukrzycy spożycie alkoholu i niepobranie koniecznych leków, przypomina próbę obrony osoby niedowidzącej argumentem, że nie założyła okularów i dlatego nie miała możliwości obserwowania drogi przy prowadzeniu pojazdu. (…) skazany, jako człowiek dojrzały, świadomy swych ograniczeń wynikających z choroby, zdawał sobie sprawę z tego, w jakim stopniu spożycie alkoholu może ograniczyć jego sprawność psychofizyczną przy prowadzeniu ciężkiego pojazdu mechanicznego”.

Powyższe ma zastosowanie także do wsiadających „za kółko” po spożyciu leków.

Zmęczenie, stres, nerwy …..

W czasie jazdy mogą wystąpić także zmęczenie, senność czy stresory (np. zachowania innych uczestników ruchu, uprzednia kłótnia). Wystąpienie tych sytuacji można przewidzieć. Kierowca kontynuujący jazdę mimo nieprzespanej nocy, senności czy podejmujący się wykonania obowiązków służbowych wbrew złemu samopoczuciu, świadomie narusza zasadę sprawności psychomotorycznej.  Zdarzają się także przypadki nagłego zaśnięcia czy zasłabnięcia i także one obciążają kierowcę. Przykładem jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24.05.2016 r., II AKa 355/15: „możliwość zaśnięcia na skutek zmęczenia podczas prowadzenia pojazdów (…) jest wiedzą powszechną, a odczuwanie objawów zmęczenia jest doświadczeniem każdego człowieka„.

Kiedy nie kierujący nie poniesie odpowiedzialności?

Odpowiedzialność karna w opisywanych okolicznościach nie zaistnieje jeśli kierowca nie wiedział o chorobie, nie mógł przewidzieć zasłabnięcia, utraty przytomności czy interakcji organizmu z lekami. Słusznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w cytowanym wyżej wyroku stwierdził, że „Sprawca wypadku mógłby się ewentualnie skutecznie powoływać na chwilową, niezawinioną utratę przytomności tylko w przypadku, gdyby cierpiał na tego rodzaju schorzenie, dolegliwość lub inne ukryte dysfunkcje, nieujawnione do chwili zdarzenia, o których sam nie posiadałby wiedzy, a które to dolegliwości lub schorzenia mogłaby skutkować niekontrolowalną utratą świadomości. Tylko w takim bowiem przypadku ewentualne, niekontrolowalne zaśniecie lub zasłabnięcie mogłoby znajdować poza możliwością i powinnością przewidywania oskarżonego (o ile taki incydent zdarzyłby się po raz pierwszy; w sytuacji, gdyby doszło wcześniej do tego rodzaju incydentu, a kierujący – świadomy swej dysfunkcji – nadal kierowałby pojazdem ze świadomości możliwej utraty świadomości, to w razie takiego zdarzenia nie mógłby już skutecznie uchylać się od odpowiedzialności)”.

Dla chcących wiedzieć więcej podaję linki do ciekawych artykułów:

  1. kierowca i leki
  2. choroby wieku starczego i ich wpływ na sprawność psychomotoryczną
  3. choroby psychiczne a zdolność kierowania pojazdami.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl

Zasady bezpieczeństwa

Ada Chmielewska-Ciż22 listopada 2020Komentarze (0)

Jak już wcześniej pisałam istotą przestępstwa spowodowania wypadku drogowego jest naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu. Lądowym, wodnym lub powietrznym. Czym są owe zasady bezpieczeństwa?

Zasady bezpieczeństwa

Są to, najprościej rzecz ujmując, ogólne i szczególne reguły zachowania się w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, których przestrzeganie ma zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom ruchu.Przekładając powyższe na język prawa są to:

  • reguły zawarte w przepisach prawa (np. ustawa Prawo o ruchu drogowym)
  • reguły niezebrane w przepisach prawa, wynikające z przepisów prawa i istoty bezpieczeństwa w ruchu (np. zwyczaje, ukształtowana praktyka).

Klasyfikacja zasad bezpieczeństwa

Zasady bezpieczeństwa możemy podzielić na następujące grupy:

  • sprawności psychomotorycznej
  • bezwzględne nakazy
  • reguły interpretacyjne.

zasady ruchu drogowego

 

O roli zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 26.03. 2019 r. w sprawie V KK 115/18. Zdaniem Sądu Najwyższego „(…) spowodowanie skutku może być tylko wtedy przypisane sprawcy, gdy przestrzeganie przez niego obowiązku ostrożności zapobiegłoby nastąpieniu skutku. Koncepcja obiektywnego przypisania opiera się na założeniu, że sprawcy spowodowanego skutku przestępnego można ów skutek obiektywnie przypisać tylko wtedy, gdy zachowanie owego sprawcy stwarzało lub istotnie zwiększyło prawnie nieakceptowane niebezpieczeństwo (ryzyko) dla dobra prawnego stanowiącego przedmiot zamachu i niebezpieczeństwo (ryzyko) to realizowało się w postaci nastąpienia danego skutku przestępnego”.

Poszczególne zasady będę omawiać w kolejnych wpisach, więc zapraszam do lektury!

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl

Ofiara wypadku?

Ada Chmielewska-Ciż10 listopada 2020Komentarze (0)

Dzisiejszy wpis ma dość przewrotny tytuł. Ofiara wypadku? ze znakiem zapytania? Impulsem do jego napisania był komentarz mec. Iwo Klisza  – prowadzącego blog o spadkach – pod ostatnim moim wpisem. W mojej praktyce adwokackiej spotykam się z różnymi sytuacjami: zatrważającymi, śmiesznymi, dziwnymi, nieprawdopodobnymi. Dziś chcę opowiedzieć Wam o jednej z nich. Niestety, bardzo smutnej i przykrej…

Ofiara wypadku

Gdzieś w Polsce, późną nocą, poza obszarem zabudowanym, został potrącony przez samochód osobowy mężczyzna. Szedł poboczem. Był nietrzeźwy. Badanie krwi pobranej ze zwłok dało wynik 3 promile alkoholu. Organy ścigania ustaliły, że do wypadku doprowadził wyłącznie pieszy, który z pobocza wytoczył się  (wszedł) wprost pod jadące auto. Skutkiem tego było umorzenie postępowania. Zmarły nie miał rodziny prócz siostry, z którą był bardzo związany. Pani ta, przytłoczona rozpaczą po stracie jedynej bliskiej osoby, nie kwestionowała umorzenia. Nie spodziewała się jednak co może ją jeszcze spotka.

                                      Przyjęcie spadku

Pani zdecydowała się przyjąć spadek po zmarłym bracie. Ku jej zdziwieniu i rozpaczy kierowca, który uderzył w pieszego, wystąpił przeciwko niej na drogę sądową. Domagał się zapłaty zadośćuczynienia oraz odszkodowania za zniszczony samochód. Na szczęście w pozwie powołał się tylko na postanowienie o umorzeniu postępowania i jego uzasadnienie. Nie skorzystał z możliwości powołania wniosków celem udowodnienia winy zmarłego.

Jaki jest morał tej opowieści?

Sprawcą wypadku może być też uczestnik ruchu inny niż kierujący pojazdem mechanicznym. Pieszy, rolkarz, powożący wozem konnym. Niezależnie od swojego statusu odpowiada wtedy za szkody wyrządzone innej osobie. Jest to dotkliwe zwłaszcza gdy sprawca należy do tej grupy uczestników ruchu, która nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia OC.

Tak więc czasem warto nie poddawać się i walczyć do końca.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 606 887 322e-mail: adwokat.chmielewska@wp.pl